środa, 9 kwietnia 2014

Rewolucyjny Wrocław Michała Bakunina

   




     Kiedy 30 maja 1814 w miejscowości Прямухино przyszedł na świat Михаи́л Алекса́ндрович Баку́нин nikt nie przypuszczał, że za chwilę stanie się czołowym europejskim działaczem anarchistycznym. Nikt nawet w najśmielszych snach nie myślał o tym że ten młody arystokrata przed którym rysowała się kariera oficerska wybierze inne wartości, pozostawiając dotychczasowe życie i tytuły, wybierając niepogodę i burzliwe niebo wiosny ludów. Bakunin spędził w podróży znaczną część swojego niespokojnego życia. Wszędzie gdzie się pojawił pomagał zniewolonym i walczył z ciemiężcami, w imię wolności, równości i życia bez rządzących i rządzonych. 
     Tak się składa, że i Breslau stanął na drodze Bakunina. 
     Czas w jakim rewolucja dotarła nad Odrę był dla całej Europy zapowiedzią zmian o których wcześniej można było pomarzyć. Wiadomość o rewolucji we Francji i zamieszkach w Wiedniu opanowała przedmieścia Wrocławia pod koniec lutego 1848 roku. Lud upodlony wyszedł na ulice i w skutym lodem mieście rozpoczęła się wiosna. Żądania ekonomiczne i polityczne ogarnęły wszystkich. Salwujący się ucieczką nadprezydent Prowincji Śląskiej Wilhelm von Wedell nie zabrał nawet swoich ulubionych czekoladek. Nie było na to czasu. Powołana została gwardia obywatelska a w mieście ogłoszone republikę, powołano nie znane dotąd ministerstwo robotnicze i zagwarantowano egzotyczne wolności osobiste. Powodów do radości było aż nad to, świętowano to na różne sposoby, między innymi uroczystym przedstawieniem opery Rossiniego 'Wilhelm Tell'. W przerwie pomiędzy aktami, pomimo niezadowolenia kapelmistrza ku uciesze zgromadzonych odegrano "Marsyliankę". 
     Dwa miesiące po tym święcie wszystkich obywateli, granicę miasta przekroczył pewien znany już w kręgach postępowych rewolucjonista rosyjskiego pochodzenia o poglądach anarchistycznych. Ciepła kwietniowa środa 26 dnia miesiąca 1848 roku miała stać się dla wrocławskich działaczy Klubu Demokratycznego z Karlem Friedrichem Elsnerem na czele wyjątkowa. Przywitany został bardzo serdecznie, wszyscy zebrani doskonale pamiętali przemówienie swojego gościa z listopada zeszłego roku wygłoszone w Paryżu. Bakunin natychmiast został członkiem Klubu i za jego sprawą, wrocławscy demokraci wystosowali list do rządu berlińskiego z petycją w sprawie Polaków, żądając przyznania azylu politycznego w Prusach, zawieszeniu działań skierowanych przeciwko nim w Poznańskim, oraz wydaleniu niemieckich oficerów nieprzychylnych Polakom. 

                                                                                         ul. Dworcowa


     Bakunin zamieszkał przy Banhofstrasse 5, w mieszkaniu przyjaciela którego poznał we Frankfurcie. Właściciel kwatery, kupiec Stahlschmidt z pewnością niczym się nie różnił od innych członków Klubu Demokratycznego w sposobie prowadzenia dyskusji politycznych i społecznych. Sam Bakunin wspominał wizyty w Klubie przypominając hałaśliwe, często śpiewane spotkania samochwalczych postępowców którzy uraczeni piwem wyrażali swoje opinie wprost na ulicy, wpisując się tym samym w stare powiedzenie "przelewać z pustego w próżne". Najbliższym przyjacielem anarchisty został Eduard von Reichenbach który oprócz rewolucyjnych inklinacji wprowadził Bakunina w arkana życia towarzyskiego Breslau. Jak się okazało Reichenbach był częstym bywalcem Piwnicy Świdnickiej, w której już w towarzystwie Bakunina, wraz z Juliusem Steinem pilnowali Johannesa Ronge który pisał list do biskupa Trewiru z protestem przeciwko kultowi tzw. sukni Chrystusa. 
     Rok 1848 to prawdziwa eksplozja polskości w Breslau i właśnie w tym należy upatrywać decyzję Bakunina o przyjeździe do Wrocławia. Pod koniec kwietnia przeniósł się nad Odrę praktycznie cały Komitet Krakowski, w maju dołączyli do emigrantów, uczestnicy powstania wielkopolskiego. Przyjaciel Bakunina - Reichenbach przechowywał w swojej wiejskiej posiadłości nawet kilkuset Polaków wyjętych spod prawa. Spotkania z wyklętymi uciekinierami odbywały się głównie w miejscach publicznych. Były to między innymi cukiernia Jordana w Teatrze Miejskim i lokal Periniego przy Ofiar Oświęcimskich. Podczas rozmów z Polakami świtała w głowie anarchisty idea sformowania oddziałów zbrojnych które miały ruszyć na Księstwo Warszawskie. 
     Uważał że armia składająca się z 2000 Polaków dobrze uzbrojonych mogła skutecznie doprowadzić do powstania całego narodu okupowanego. Zostało nawet powołane w Breslau "centralne biuro" które koordynowałoby powstanie słowiańskiego wyzwolenia. Tajna policja polityczna w swoim przewodniku traktuje Bakunina jako emisariusza "panslawistycznego spisku". 
     Kolejnym przystankiem Bakunina była Praga, tam również bardzo mocno zaangażowany był w działalność wywrotową i dał się poznać jako świetny organizator.
     Tyle epizodu wrocławskiego, ile zostało pamięci o jednym z największych ideowców który dla siebie nie chciał wiele?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz