wtorek, 24 grudnia 2013

Zimowa opowieść o pewnym człowieku i jednej ulicy

     Jest we Wrocławiu wiele takich miejsc gdzie oczy wyskakują z orbit a szyja kręci aż kręgi strzelają. Wszystko to za sprawą bogactwa zdobień, wyszukanej formy kamienic i klimatu jaki tworzy zwarta zabudowa secesyjnych perełek z początku XX wieku. 
     Takie miejsca przykuwają uwagę zarówno turystów, jak i rodowitych Wrocławiaków. Ulica Podwale, Reja, Nowowiejska, Kościuszki... Stałych punktów wędrówek po naszym pięknym mieście jest naprawdę sporo. Jednak zdarzają się ulice zapomniane i na tyle peryferyjne, że bywamy tam rzadko, lub nie byliśmy nigdy. 
     Zamknięta ulicami Chemiczną (Bauschulstrasse) Rozbrat (Bockstrasse) Łukasza Górnickiego (Brigittentalstrasse) i Henryka Sienkiewicza ( Sternstrasse) ukryła się pierzeja która od 1902 r. do 1945 r. upamiętniała nazwisko jednego z wrocławskich naukowców Heinricha Fiedlera. 



     Herr Heinrich urodził się 10 lutego 1833 r. w miejscowości Reisse. W wieku 21 lat ukończył studia na Uniwersytecie w Breslau, stając się absolwentem historii naturalnej i matematyki. Wszystko wskazuje na to, że był studentem niezłym, skoro rok po zakończeniu edukacji w 1855 r. został kustoszem zbiorów mineralogicznych swojej Alma Mater. Stał się on także autorem pierwszej monografii o minerałach Dolnego Śląska. Miał już wtedy tytuł doktora a w między czasie pracował jako nauczyciel w Wyższej Szkole Realnej zwanej potocznie od nazwiska nadburmistrza Breslau Georga Bendera - Benderschule. Szkoła znajdowała się przy dzisiejszej ulicy Bolesława Prusa (Lehmstrasse) 1-3 i na chwilę przed zagładą można było się do niej dodzwonić wybierając numer 43388. 


     Dr Fiedler nie mógł być świadkiem zagłady miasta i jego szkoły, zmarł 22 stycznia 1899 mając 66 lat. Prawdziwie zimowa postać w pełnych przemian mieście. Szczęśliwie dla niego a właściwie pamięci jego nazwiska już 3 lata po śmierci odnalazł się na kolejne 43 lata w nazwie jednej z najładniejszych wrocławskich ulic  Fiedlerstrasse - dziś ul Ukryta.




     Swym czarem przypominała postać zasłużonego dla Breslau naukowca dając przy tym komfortowe jak na owe czasy możliwości życia. 
     O charakterze ulicy świadczy jej założenie.Wysokie dobrze oświetlone mieszkania  osadzone były w bardzo eleganckich kamienicach. Właściwie każda z nich jest na swój sposób piękna  i wyjątkowa. Bogactwo detali dotyczy nie tylko fasady, ale i wnętrza klatek schodowych. Rzeźbione balustrady, mozaiki, świetliki i inne charakterystyczne elementy zabudowy śródmiejskiej przybrały tam bardzo wyszukaną i niezwykle ozdobną formę. 



     Nieco na uboczu, dostatecznie blisko do pobliskiego parku była świetnym miejscem dla bankierów jak Anton Blaschke spod 7, inżynierów jak Wilhelm Equart spod 14, prokuratora Karla Mari Fischera spod 7, wielu urzędników pocztowych wyższego szczebla jak np. Max Schliwa spod 13 oraz szeregu aptekarzy jak choćby Hedwig Pfeifer spod 3 


     Przed 1945 działały przy  Fiedlerstrasse sklepy, apteki i inne punkty usługowe. Obecnie nie został po nich ślad, panuje na niej spokój i doskonały ład jak śpiewała Bielizna. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz